Przejdź do treści

Fundacja rodzinna: jak zaplanować sukcesję firmy

adw. Jan Dąbrowski
8 min czytania
Udostępnij

Przedsiębiorca, który budował firmę przez dwadzieścia czy trzydzieści lat, w pewnym momencie musi odpowiedzieć sobie na pytanie, co stanie się z nią, kiedy jego zabraknie. Z mojej praktyki wynika, że najczęściej odsuwa to pytanie na później, dopóki nie zmusi go do działania choroba albo konflikt w rodzinie. A wtedy bywa już za późno na spokojne rozwiązania. Podział majątku między spadkobierców potrafi rozbić sprawnie działające przedsiębiorstwo na części, z których żadna nie nadaje się już do samodzielnego funkcjonowania. Fundacja rodzinna została pomyślana właśnie dla takich sytuacji: pozwala oddzielić własność majątku od bieżącego zarządu i utrzymać ciągłość firmy ponad pokoleniami. Niżej tłumaczę, jak to działa, komu się opłaca i czego wymaga, gdy przejść od teorii do dokumentów.

Czym jest fundacja rodzinna i skąd się wzięła

Podstawą prawną jest ustawa z 26 stycznia 2023 r. o fundacji rodzinnej (Dz.U. 2023 poz. 326). Weszła w życie 22 maja 2023 r., więc mamy do czynienia z konstrukcją młodą. Wzorowano ją na rozwiązaniach funkcjonujących od dawna w Austrii, Niemczech czy Liechtensteinie, gdzie podobne podmioty od pokoleń służą utrzymaniu majątku rodzinnego w jednej całości.

Fundacja rodzinna jest osobą prawną. Fundator przekazuje jej majątek (udziały w spółce, nieruchomości, środki pieniężne), a fundacja tym majątkiem zarządza i wypłaca świadczenia wskazanym beneficjentom. Z chwilą wniesienia mienia fundator przestaje być jego właścicielem; właścicielem staje się fundacja. To ma jedną konsekwencję, którą warto zapamiętać przed wszystkimi szczegółami podatkowymi: majątek wniesiony do fundacji nie wchodzi już do masy spadkowej fundatora i nie podlega rozdrobnieniu przy dziedziczeniu.

Porównajmy to z testamentem albo zapisem windykacyjnym. Tam majątek przechodzi na konkretne osoby, które mogą go sprzedać, podzielić, czasem pokłócić się o niego na lata. W fundacji firma trwa jako odrębny byt, a rodzina czerpie z niej korzyści, nie naruszając jej substancji. Różnica nie jest kosmetyczna; to dwa odmienne sposoby myślenia o tym, czym jest „przekazanie firmy”.

Dla kogo fundacja rodzinna ma realny sens

Nie jest to rozwiązanie dla każdego i mówię to klientom otwarcie już na pierwszym spotkaniu. Założenie i prowadzenie fundacji kosztuje, generuje obowiązki, a przy niewielkim majątku te koszty potrafią przewyższyć korzyści. Fundacja sprawdza się przede wszystkim wtedy, gdy:

  • majątek jest znaczący i trudny do podzielenia (udziały w spółce, przedsiębiorstwo, portfel nieruchomości) – to zwykle pierwszy warunek, od którego zaczynam ocenę;
  • fundatorowi zależy na utrzymaniu firmy w jednym ręku, choć spadkobierców jest kilku;
  • następcy nie są jeszcze gotowi do zarządzania albo po prostu nie chcą prowadzić biznesu, lecz mają z niego korzystać finansowo;
  • w tle widać ryzyko sporów rodzinnych, które potrafią sparaliżować przedsiębiorstwo (czynnik mniej wymierny, ale w praktyce często decydujący).

Fundatorem może być wyłącznie osoba fizyczna, jedna albo kilka. Beneficjentem może być osoba fizyczna, najczęściej członkowie rodziny, a także organizacja pozarządowa prowadząca działalność pożytku publicznego. Dodam rzecz, która zaskakuje wielu klientów: fundator może być jednocześnie beneficjentem. Za życia nie traci więc dostępu do korzyści z majątku, który wniósł.

Jak fundacja rodzinna działa od środka

Fundacja opiera się na trzech filarach organizacyjnych. Fundator określa zasady jej funkcjonowania w statucie. Zarząd prowadzi bieżące sprawy i reprezentuje fundację. Zgromadzenie beneficjentów podejmuje najważniejsze decyzje przewidziane w ustawie i statucie. Czwarty organ, rada nadzorcza, jest co do zasady fakultatywny, ale staje się obowiązkowy, gdy liczba beneficjentów przekracza dwadzieścia pięć osób (art. 64 ustawy).

Sercem całej konstrukcji jest statut. To w nim fundator zapisuje, kto i na jakich zasadach otrzymuje świadczenia, jak zarządza się majątkiem i jakie cele fundacja realizuje. Lubię nazywać ten dokument konstytucją rodziny, bo działa również wtedy, gdy fundatora już nie ma. Jego wola, spisana wcześniej, wyznacza kierunek na dziesięciolecia. Im wcześniej i staranniej zostanie spisana, tym mniej miejsca na późniejsze spory.

Co może robić fundacja, a czego nie

Fundacja rodzinna nie jest zwykłą spółką prowadzącą działalność gospodarczą i nie wolno jej tak traktować. Art. 5 ustawy określa dozwolony zakres aktywności. Mieści się w nim między innymi przystępowanie do spółek i posiadanie w nich udziałów, obrót papierami wartościowymi, najem i dzierżawa nieruchomości oraz udzielanie pożyczek powiązanym spółkom. Wyjście poza ten katalog jest możliwe, lecz, co pokażę przy podatkach, kosztuje znacznie więcej.

Korzyści podatkowe – gdzie naprawdę leży przewaga

Podatki to najczęściej ten argument, który sprawia, że przedsiębiorca poważnie siada do tematu fundacji. Mechanizm jest korzystny, ale ma kilka poziomów i każdy trzeba zrozumieć osobno, inaczej łatwo o rozczarowanie.

Wniesienie majątku do fundacji przez fundatora jest neutralne podatkowo. Nie powstaje przychód ani po stronie fundatora, ani fundacji. Udziały czy nieruchomości można więc przenieść bez podatku na wejściu, co w praktyce usuwa pierwszą barierę, o którą zwykle pytają klienci.

Sama fundacja korzysta z podmiotowego zwolnienia z CIT na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 25 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Dopóki gromadzi i reinwestuje majątek, na przykład otrzymuje dywidendy ze spółek, w których ma udziały, nie płaci podatku dochodowego. Podatek nie znika; jest odroczony.

Opodatkowanie pojawia się dopiero z chwilą wypłaty świadczenia beneficjentowi albo przy likwidacji fundacji. Wtedy fundacja płaci 15% CIT od wartości świadczenia. Zwracam uwagę na rozkład tego obciążenia: podatek ponosi fundacja, a nie reinwestowane zyski, które dalej pracują.

Najmocniejszy element pojawia się przy beneficjentach z tzw. grupy zerowej, czyli najbliższej rodzinie fundatora: małżonek, zstępni, wstępni, rodzeństwo, pasierb, ojczym, macocha. Te osoby są zwolnione z PIT od otrzymanych świadczeń. Efektywne obciążenie wypłaty na rzecz dziecka czy małżonka sprowadza się więc wyłącznie do 15% CIT po stronie fundacji. Beneficjenci z I i II grupy podatkowej dopłacają 10% PIT, a osoby spoza tych grup 15% PIT, i przy nich pojawia się już realne podwójne opodatkowanie. To rozróżnienie warto przeliczyć na konkretnych kwotach jeszcze przed decyzją.

Ryzyka i obowiązki, o których trzeba wiedzieć

Fundacja rodzinna nie jest rozwiązaniem bez wad, a patrzenie na nią wyłącznie przez pryzmat oszczędności podatkowej to, w mojej ocenie, najczęstszy błąd na etapie planowania.

Pierwsza pułapka to sankcyjna stawka CIT. Jeżeli fundacja prowadzi działalność gospodarczą wykraczającą poza zakres z art. 5 ustawy, dochód z tej części opodatkowany jest stawką 25%. O błąd tu nietrudno. Najem krótkoterminowy albo działalność, która wygląda na operacyjnie dozwoloną, a taką nie jest, potrafią zaskoczyć. Granice bywają nieoczywiste, dlatego sugeruję przeanalizować je zawczasu, a w sprawach wątpliwych wystąpić o interpretację indywidualną.

Druga kwestia to zachowek, mylnie uznawany za rozwiązany samym założeniem fundacji. Wniesienie majątku do fundacji nie zwalnia automatycznie z roszczeń osób pominiętych. Ustawa zmodyfikowała przepisy o zachowku: dopuściła między innymi rozłożenie go na raty, odroczenie czy obniżenie, a świadczenia i mienie z fundacji są w określonych granicach uwzględniane przy jego obliczaniu. Roszczeń jednak nie eliminuje. Źle zaplanowana fundacja potrafi stać się polem sporu zamiast mu zapobiec, a to dokładne odwrócenie celu, dla którego się ją zakłada.

Trzeci obszar to obowiązki bieżące. Fundacja prowadzi pełną księgowość, sporządza sprawozdania finansowe, podlega okresowemu audytowi zarządzania aktywami. Są to stałe koszty obsługi i trzeba je wpisać w rachunek opłacalności od pierwszego dnia, nie po fakcie.

Na koniec rzecz, którą zawsze podnoszę: fundacja rodzinna jest konstrukcją młodą. Praktyka organów podatkowych dopiero się kształtuje, a część zagadnień, jak opodatkowanie niektórych form najmu czy tzw. ukrytych zysków, bywa przedmiotem rozbieżnych interpretacji. To przemawia za podejściem ostrożnym i dobranym do konkretnej sytuacji, a nie powielanym z gotowego schematu.

Etapy założenia fundacji rodzinnej

Procedura jest sformalizowana, ale przewidywalna, i w praktyce przebiega następująco:

  1. Ustanowienie fundacji i statut w formie aktu notarialnego. Fundację ustanawia się albo w akcie założycielskim, albo w testamencie, w obu przypadkach przed notariuszem. Statut określa beneficjentów, zasady wypłat i organizację fundacji. To etap, który decyduje o wszystkim, co później.
  2. Wniesienie funduszu założycielskiego. Fundator musi przekazać fundacji mienie o wartości co najmniej 100 000 zł. Może to być gotówka, ale też udziały czy inne aktywa o tej wartości.
  3. Powołanie organów. Trzeba ustanowić zarząd, zgromadzenie beneficjentów, a w razie potrzeby radę nadzorczą.
  4. Sporządzenie spisu mienia. Dokumentuje majątek wniesiony do fundacji i służy późniejszemu rozliczaniu świadczeń (element techniczny, ale późniejsze spory o wartość zwykle zaczynają się właśnie tutaj).
  5. Wpis do rejestru fundacji rodzinnych. Rejestr prowadzi Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim. Fundacja nabywa osobowość prawną dopiero z chwilą wpisu; do tego momentu działa jako fundacja rodzinna w organizacji.

Z prawnego punktu widzenia ciężar całego przedsięwzięcia spoczywa na etapie pierwszym. Statut będzie działał przez dziesięciolecia i wyznaczy losy majątku rodziny. Jego treść trzeba przemyśleć pod kątem konkretnej sytuacji: struktury rodziny, charakteru przedsiębiorstwa, momentu, w którym zarząd ma przejść na następców. Ogólny wzór tutaj nie wystarczy i nie warto na nim oszczędzać.

Decyzja o fundacji rodzinnej sprowadza się do zestawienia korzyści podatkowych z realnymi kosztami i ryzykami, a przede wszystkim do dopasowania statutu do indywidualnej sytuacji rodziny i firmy. Jeśli planują Państwo przekazanie przedsiębiorstwa następcom i chcą ocenić, czy fundacja rodzinna jest właściwym narzędziem, zapraszam do kontaktu w ramach obsługi prawnej przedsiębiorstw. Przeanalizujemy strukturę majątku i dobierzemy rozwiązanie odpowiadające Państwa celom sukcesyjnym.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje założenie fundacji rodzinnej?

Na koszt składa się kilka pozycji. Minimalny fundusz założycielski to 100 000 zł, przy czym jest to majątek fundacji, a nie opłata. Do tego dochodzą taksa notarialna za akt założycielski i statut, opłata sądowa za wpis do rejestru oraz koszty doradztwa prawnego i podatkowego przy konstruowaniu statutu. Osobno trzeba uwzględnić stałe koszty pełnej księgowości i audytu zarządzania aktywami. Łączny budżet zależy od wartości i złożoności majątku, dlatego rozsądnie jest oszacować go indywidualnie, zanim podejmą Państwo decyzję.

Czy fundacja rodzinna chroni przed zachowkiem?

Ustawa o fundacji rodzinnej zmodyfikowała przepisy o zachowku, lecz tych roszczeń nie eliminuje. Umożliwiła między innymi rozłożenie zachowku na raty, jego odroczenie czy obniżenie, a mienie i świadczenia związane z fundacją są w określonych granicach uwzględniane przy jego obliczaniu. Osoby uprawnione mogą więc nadal dochodzić swoich roszczeń. To jeden z trudniejszych obszarów planowania: źle skonstruowana fundacja potrafi wywołać spór zamiast mu zapobiec, dlatego kwestię zachowku trzeba przeanalizować już na etapie projektowania statutu.

Jakie podatki płaci fundacja rodzinna?

Fundacja korzysta ze zwolnienia podmiotowego z CIT, dopóki gromadzi i reinwestuje majątek; dywidendy ze spółek nie są wtedy opodatkowane. Podatek 15% CIT pojawia się dopiero przy wypłacie świadczenia beneficjentowi lub przy likwidacji. Jeśli fundacja prowadzi działalność wykraczającą poza zakres dozwolony w art. 5 ustawy, dochód z tej części opodatkowany jest stawką sankcyjną 25%.

Czy beneficjent fundacji płaci podatek od otrzymanych świadczeń?

Zależy to od stopnia pokrewieństwa z fundatorem. Beneficjenci z tzw. grupy zerowej, czyli małżonek, zstępni, wstępni, rodzeństwo, pasierb, ojczym, macocha, są zwolnieni z PIT. Beneficjenci z I i II grupy podatkowej płacą 10% PIT, a osoby spoza tych grup 15% PIT. Dla najbliższej rodziny efektywne obciążenie sprowadza się więc do 15% CIT po stronie fundacji.

Czy fundator może nadal zarządzać firmą po przekazaniu jej do fundacji?

Tak. Fundator może zasiadać w zarządzie fundacji, być jej beneficjentem, a także zachować wpływ na spółki, których udziały wniósł, poprzez odpowiednie zapisy statutowe i strukturę organów. Fundacja rodzinna pozwala oddzielić własność majątku od bieżącego zarządu, więc fundator może stopniowo wycofywać się z operacyjnego prowadzenia firmy, zachowując kontrolę nad jej kierunkiem na poziomie, jaki sam ustali w statucie.

Zastrzeżenie: Treść niniejszego artykułu ma charakter wyłącznie edukacyjny i informacyjny, nie stanowi porady prawnej, ani nie zastępuje indywidualnej analizy problemu przez adwokata lub radcę prawnego. Stan prawny aktualny na dzień publikacji wpisu. Kancelaria nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikające z zastosowania się do informacji zawartych w artykule bez uprzedniej konsultacji z prawnikiem.
adw. Jan Dąbrowski

adw. Jan Dąbrowski

Ekspert w prawie gospodarczym

Specjalizuje się w kompleksowej obsłudze prawnej spółek i przedsiębiorców – prawo gospodarcze, korporacyjne, spory sądowe i kontrakty B2B.